Dlaczego musimy wziąć sprawy w swoje ręce!

Dlaczego musimy wziąć sprawy w swoje ręce!

Ewa Siemaszko napisała „Państwo umywa ręce”. (..) Stan ten zasługuje na wskazanie niezdrowych korzeni, z których wyrósł. Główny to koncepcja polityczna, wedle której Polska, by skutecznie rywalizować z Rosją o Ukrainę w celu związania tej ostatniej z Europą, powinna pomijać sprawy drażliwe w polsko-ukraińskiej historii. Architekci i realizatorzy tej koncepcji zlekceważyli odwieczną prawidłowość: tolerowane zło nie przynosi dobra. Przyszło to łatwo, bo przez dziesiątki lat narzuconej tzw. przyjaźni polsko-radzieckiej powstał nawyk oglądania się na sąsiada, nawyk przypodobywania się i spełniania oczekiwań państwa obcego.

Tę słabość elit (pogłębianą przez nieznajomość historii) wykorzystuje nacjonalistyczne lobby ukraińskie i Ukraina, niezależnie od proweniencji zmieniających się władz. Od początku zaistnienia państwa ukraińskiego różne przedsięwzięcia w Polsce służące oddaniu czci i upamiętnieniu ofiar ludobójstwa ukraińskiego były oprotestowywane oficjalnie lub gabinetowo przez służby dyplomatyczne Ukrainy i osobistości ukraińskiego życia politycznego. (…) Typowym przykładem jest przetrzymanie przez rok projektu uchwały Sejmu RP w sprawie ludobójstwa banderowskiego przez ówczesnego marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego. Tylko determinacja klubu PSL, który nieustępliwie forsował sprawę, doprowadziła do podjęcia przez Sejm 15 lipca 2009 r. Uchwały w sprawie tragicznego losu Polaków na Kresach Wschodnich, w której jakby przez zaciśnięte zęby określa się masowe mordy Polaków przez OUN i UPA jako "czystkę etniczną o znamionach ludobójczych".

Wprawdzie cytowane sformułowanie bliższe jest tzw. poprawności politycznej niż poprawności merytorycznej, ale i tak dla Kresowian była to satysfakcja, zwłaszcza że w tej uchwale znalazł się postulat przywrócenia pamięci historycznej o tragedii Polaków na Kresach Wschodnich II RP jako zadanie dla władz publicznych. Satysfakcja była chwilowa, ponieważ poza umieszczeniem stosownych słów na papierze władze publiczne nic dalej nie zrobiły, z wyjątkiem kilku samorządów (m.in. Kędzierzyn-Koźle, Jarosław, Prabuty, Wschowa, Zamość, Opole), które potem włączyły się do różnych inicjatyw kresowych mających na celu upowszechnienie prawdy o zagładzie polskości na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej i potępienie jej sprawców. (…) W tym roku problem zbrodni wołyńsko-małopolskiej znowu powinien być rozpatrywany przez Sejm RP. Rozpoczęte bowiem zostały starania o ustanowienie przez Sejm 11 lipca Dniem Pamięci Męczeństwa Kresowian (albo - jak w jednym z wniosków - Dnia Pamięci Ofiar Ludobójstwa na Kresach Wschodnich II RP). Byłby to ważny element szerzenia w społeczeństwie wiedzy i pamięci o ludobójstwie Polaków kresowych.  Fragment art. „Niewygodna prawda, niechciana pamięć” http://www.naszdziennik.pl/mysl/3621,niewygodna-prawda-niechciana-pamiec...

Polska chce być przyjacielem Ukrainy, liczy też na rozwój kontaktów biznesowych - powiedział prezydent Bronisław Komorowski, który wraz z prezydentem Ukrainy Wiktorem Janukowyczem uczestniczył w Polsko-Ukraińskim Szczycie Gospodarczym na GPW.

Prezydent Komorowski podkreślił, że nie tylko ze względów sentymentalnych Polska konsekwentnie wspiera niepodległą Ukrainę w jej dążeniach "do związania się ze światem integrującej się Europy". Tłumaczył, że "to jest interes wspólny, aby obszar tych samych norm, zasad, przepisów obejmował jak największe terytorium w Europie. Tak, abyśmy mogli łatwiej w tym wspólnym obszarze poruszać się, łatwiej współpracować i lepiej zarabiać".

 Fragment art."Ukraina weszła dzisiaj z Polską w nowy etap, najwyższy stopień zbliżenia w historii"

http://www.polskatimes.pl/artykul/365081,ukraina-weszla-dzisiaj-z-polska-w-nowy-etap-najwyzszy,id,t.html

Apel o pogłębianie dialogu polsko-ukraińskiego wystosowali do społeczeństw obywatelskich w dwóch krajach uczestnicy przeprowadzonego we Lwowie seminarium "Ukraina i Polska we współczesnym świecie", które poświęcone było pamięci Jacka Kuronia.

"Dobrze rozumiemy, że nie uda się zbudować dobrych stosunków między naszymi narodami bez przezwyciężenia historii. Pamiętając o zasługach Jacka Kuronia, pragniemy dołożyć wszelkich starań, by polsko-ukraińskie pojednanie stało się faktem" - głosi apel. W tzw. Deklaracji Lwowskiej podkreślono, iż mimo starań na rzecz pojednania "dziś po obu stronach granicy słychać głosy i osoby, które (...) podważają ustalenia historyków, zaprzeczając zbrodniom i odpowiedzialności za nie kierownictwa podziemia, a nawet władz komunistycznego państwa". Uczestnicy seminarium wskazali, iż zbliżająca się 70. rocznica "antypolskiej czystki na Wołyniu powinna służyć pojednaniu, a nie pogłębianiu uprzedzeń" pomiędzy Polską a Ukrainą. (…) "W Kijowie trudno znaleźć osoby, które porusza sprawa Wołynia, ale nie zmienia to faktu, że po polskiej stronie ta sprawa jest bardzo gorąca i na zachodniej Ukrainie także. Taka pokusa, żebyśmy sobie dali spokój z takimi sprawami, ponieważ w Kijowie to nikogo nie obchodzi, nie jest dobrym pomysłem. Widać wyraźnie, że ta rocznica będzie jednym z trudniejszych elementów w dwustronnych stosunkach. Już dziś trzeba pomyśleć, co zrobić, by ta rocznica nas nie zaskoczyła" - powiedział uczestniczący w seminarium europoseł Paweł Kowal.(…) "Ukrainie Polska jest potrzebna, bo do Europy trzeba iść przez Polskę. Dla Polski, dla każdego kto myśli politycznie jest zrozumiałe, że tylko niepodległa, demokratyczna Ukraina jest gwarancją suwerenności Polski. Należy utrzymywać te więzy wzajemne nie zważając na to, że one czasami słabną" - powiedział doradca prezydenta Bronisława Komorowskiego Henryk Wujec.

 Fragment art.: "Po obu stronach granicy podważane są ustalenia historyków...". Apel o dialog polsko-ukraiński  http://www.polskatimes.pl/artykul/613387,po-obu-stronach-granicy-podwaza...

Na 18 posiedzeniu Sejmu RP w dniach 11, 12 i 13 lipca 2012 r.

Na początku posiedzenia Ryszard Terlecki (PiS) wnioskował o przerwę w obradach, zwracając uwagę, że Sejm nie podjął uchwały w rocznicę rzezi wołyńskiej, która miała ustanowić 11 lipca Dniem Pamięci Męczeństwa Kresowian. Jak ocenił, jest to "oburzające zaniedbanie". Dodał, że projekt uchwały został zablokowany w sejmowej komisji kultury i środków przekazu.  W reakcji marszałek Sejmu Ewa Kopacz zarządziła przerwę i zwołałaposiedzenie Konwentu Seniorów. Po wznowieniu obrad posłowie uczcili minutą ciszy pamięć ofiar "bestialsko pomordowanych latem 1943 roku na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej".

Wcześniej na konferencji prasowej przed posiedzeniem Sejmu Kopacz wyjaśniła, że "wszystkie cztery projekty, łącznie z opinią ministra spraw zagranicznych, zostały skierowane do komisji kultury". - 70. rocznica przypada w przyszłym roku i chcemy mieć tekst uzgodniony przez zdecydowaną większość w parlamencie - podkreśliła marszałek Sejmu.    W Sejmie złożono trzy projekty uchwał w sprawie ustanowienia 11 lipca Dniem Pamięci Męczeństwa Kresowian, przygotowane przez PiS, Solidarną Polskę i PSL. W projektach uchwały PiS i SP jest mowa o ofiarach "zbrodni ludobójstwa popełnionych przez Ukraińską Powstańczą Armię", zaś w projekcie PSL o ofiarach "zbrodni o znamionach ludobójstwa". Czwarty projekt uchwały w tej sprawie złożył klub SLD. Mówi on o "ludobójczej zbrodni dokonanej na ludności polskiej na Kresach II Rzeczypospolitej dokonanej przez Organizację Ukraińskich Nacjonalistów i Ukraińską Powstańczą Armię".

.PAP- fragment art.: Minuta ciszy po interwencji posła PiS        http://blogmedia24.pl/node/57787

Na razie trwa gra na czas

PSL swoją uchwałę skierował do marszałek Sejmu Ewy Kopacz jako pierwszy .(…)

– Mam nadzieję, że zostanie skierowany pod obrady Sejmu. Szanujemy i wspieramy demokratyczną Ukrainę, ale trzeba jasno powiedzieć, że UPA to byli zbrodniarze odpowiedzialni za bestialskie mordy na Polakach – mówi „Rz" poseł Franciszek Stefaniuk (PSL). – Ukraina powinna się z tego oczyścić, a nie stawiać pomniki zbrodniarzom – dodaje. (…) – Chodzi o godne upamiętnienie Polaków, którzy stali się ofiarami bestialskich zbrodni na Wołyniu i Polesiu – tłumaczy inicjatywę ziobrystów poseł SP Patryk Jaki. Na to może jednak – kolejny raz – zabraknąć woli politycznej. Projekt ustanowienia Dnia Pamięci o Męczeństwie Kresowian ówczesny poseł Jarosław Kalinowski (PSL) złożył już w 2008 r. Ale pełniący wówczas funkcję marszałka Sejmu Bronisław Komorowski (PO) nawet nie poddał go pod głosowanie. Sytuacja powtórzyła się też w ubiegłym roku – również Grzegorz Schetyna (PO) nie poddał go pod głosowanie. Kresowianie doczekali się dotąd jedynie upamiętnienia w okolicznościowej uchwale przyjętej przez parlament w 2009 r. Ale zawiera ona błędy merytoryczne – według niej mordy UPA zaczęły się dopiero w lipcu 1943 r., w rzeczywistości trwały od końca 1942 r. Nie ma w niej też mowy o ludobójstwie na Polakach. Według informacji „Rz" również tym razem Sejm nie ustanowi Dnia Pamięci Męczeństwa Kresowian. Na razie trwa gra na czas. Marszałek Kopacz skierowała uchwałę PSL do rozpoznania Sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu. Ta sprawą się nie zajęła, a projekt odesłała do marszałek. – To jest sprawa takiej rangi, że powinno o nim decydować prezydium Sejmu, a nie jedna komisja – mówi „Rz" poseł Iwona Śledzińska-Katarasińska (PO). – Czekam na ostateczną decyzję Ewy Kopacz – dodaje.

A jeden z prominentnych posłów PO mówi, że coroczne „wracanie do tematu" nie ma sensu. – Przyjęliśmy uchwałę, prezydenci Polski i Ukrainy złożyli kwiaty na grobach ofiar. Nie rozgrzebujmy politycznie przeszłości, to zaszkodzi przyszłości – mówi.

Rzeczpospolita- Będzie kolejna wojna o Kresy- http://www.rp.pl/artykul/16,884546-Bedzie-kolejna-wojna-o-Kresy.html

Wszelkie komentarze pozostawiamy czytelnikom tej strony. Jest to pierwszy artykuł redakcyjny. Mamy nadzieję, że znajdą się tu następne prezentujące stanowisko członków przyszłego Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej. Opublikujemy również każdy materiał poświęcony w/w sprawom nadesłany przez każdego wspierającego naszą inicjatywę obywatelską.

Komentarze   

 
# Romuald Drohomirecki 2012-07-18 22:08
Pochodzę z Wołynia Cudem przeżyłem bandyckie napady na Derażne Pendyki i Hute Stepańską Raduję się z każdej inicjatywy, której celem jest uczczenie ofiar tej tragedii. Co mogę zrobić aby uczestniczyć w tej bardzo ważnej akcji. Romuald Drohomirecki. Tel 602 362 305
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
# Czeslaw 2012-08-02 08:47
Witam Pana. Po prostu - pobrać druk (klikając w "Druk wykazu podpisów" z MENU - wyżej, po lewej stronie), wydrukować go i powielić oraz zacząć zbierać podpisy wśród rodziny, znajomych. Nie muszą to być sami Kresowianie, poparcia może udzielić kazdy obywatel Polski posiadający prawa wyborcze. Czas najwyższy zmusić władze najwyższe naszego kraju aby przestały tuszować prawdę historyczną w imię niejasnych celów politycznych i zaczęły traktować zbrodnie ludobojstwa dokonaną przez OUN-UPA na Kresach tak samo, jak traktują zbrodnię wojenną w Katyniu. Pozdrawiam.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
# Roman 2012-12-07 16:07
Ukraincy napewno odpowiedza na polskie zaczepki.600 lat zniewolenia narodu ukrainskiego przez Polske,to jedno pasmo masowych zbrodni polskich.Rownie z w ostatniej wojnie na ukrainskiej Wolyni
krew ukrainska toczyla sie szeroka rzeka.
Wykopujesz pordzewialy topor wojenny? to i ja ide wykopac swoj.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
# Bujno 2012-12-08 18:22
@Roman (do Romana):
Zatem twoja metoda dyskusji Romanie polega na tym, by chwycić siekierę i porozumiewać się z jej pomocą? Zmądrzej Romanie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
# zbyszek 2012-12-26 16:27
Witam Romanie
Znasz tę część historii która Tobie odpowiada , chciałbym Ci pomóc spojrzeć obiektywnie na problem ludobójstwa na Wołyniu , poczytaj : http://www.stankiewicze.com/ludobojstwo/1943_1.html i później wykop topór tylko przeciw komu ? Pozdrawiam
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować